CZYTASZ=KOMENTUJESZ!
Jak wróciłam z toalety zobaczyłam jak Niall całował się z inna dziewczyną.Tak źle nie czułam się nigdy,ale czemu? Nie powinnam się przejmować tym dupkiem.Co ja sobie myślałam.
-Egh,pójdę do domu na piechotę,co zrobić-pomyślałam-kurde Niall prowadził a ja nie umiem-dodałam w myślach i podeszłam do baru.
-Sok pomarańczowy poproszę-położyłam telefon na ladzie i powiedziałam do przystojnego barmana.
-Już się robi-uśmiechnął się.
Barman podał mi sok. Wypiłam.
-Jeszcze raz sok proszę-powiedziałam.
-Co ty tylko ten sok bierzesz?Może coś mocniejszego?-zapytał barman i się zaśmiał.
-No dobra jakiegoś drinka proszę-uśmiechnęłam się i odwróciłam zobaczyć gdzie blondyn. Akurat zobaczyłam go jak szedł za rękę z tą dziewczyną,z którą się wcześniej całował.Miałam ochotę go rozerwać na strzępy.
-Masz-barman podał mi drinka.
-Dziękuję-powiedziałam z wkurzeniem z głosie.
-Nie jesteś wkurzona,że twój chłopak poszedł z dziewczyną do pokoju,chyba wiesz po co.
-On nie jest moim chłopakiem,tak może się wkurzyłam ale mnie to nie obchodzi-powiedziałam wkurzona.
Zrobiło mi się trochę słabo,wypiłam jeszcze jednego drinka i już dalej nic nie pamiętałam. Obudziłam się w jakimś ciemnym pomieszczeniu,nie wiedziałam co się dzieję. Nagle przypomniała mi się impreza,na której byłam z Niall'em i ten dziwny barman.Przynajmniej mi się wydawał dziwny. Drzwi się otworzyły a w nich chłopak,z którym kiedyś byłam a za nim stoi,ktoś kogo nie znam. A,nie chwila to ten barman z klubu. Wiedziałam,że jest coś z nim nie tak.
-No mała,nie pamiętasz mnie? To ja twój były chłopak,którego zdradziłaś i bez serca odeszłaś,John.
Nagle przypomniało mi się dlaczego już z nim nie jestem. Pewnie chciał się odegrać. Powiedział tylko to i poszedł. W pewnym momencie zadzwonił mój telefon,dzięki Bogu,ze miałam wyciszony głos. Był to Niall.
-Cześć kochanie,gdzie jesteś? Na imprezie ciebie nie było potem-odezwał się ten ukochany głos,z jednej strony bardzo go lubiłam,a z drugiej nie cierpiałam za imprezę.
-Pomóż mi,Niall barman z tego klubu porwał mnie i z moim byłym chłopakiem planują zemstę. Nie wiem gdzie jestem. Chyba w jakimś dużym,czerwonym domu,widziałam kawałek,okna są białe,tyle wiem,pomóż szybko!-powiedziałam cicho.
-Zaraz będę kochanie-powiedział przerażony.
Nie zwracałam uwagi na to udawane "kochanie" teraz najważniejsze jest żeby mnie uratował stad,wiem do czego mój były chłopak jest zdolny. Nikt nie wchodził do pokoju przez około 2 godziny,nagle przed domem pojawił się samochód policji.
-Co ten Niall zrobił,zabiją mnie teraz- szląchałam pod nosem.
-Uciekamy a Lucy zostawiamy w domu tylko zamknij na klucz żeby tak szybko nie weszli,może zdążymy uciec-usłyszałam głos John'a sprzed drzwi.
-Jeszcze po ciebie wrócimy-powiedział barman ze złowrogim wzrokiem i uśmieszkiem. Bałam się i to bardzo ale mam nadzieję,że coś im zrobią. Tymczasem gdy Niall wszedł do pokoju,John i barman uciekali lecz policji udało ich złapać.Całe szczęście,bo bym nigdy z domu nie wychodziła. Wstałam z ziemi,oczywiście pomógł mi blondyn,przytulił mnie najmocniej jak się da i uśmiechnął,dałam mu buziaka w policzek lecz nie mogło się obejść też bez buziaka w usta. Niall odsunął głowę w bok i zamiast w policzek to buziaka przyjął w usta. Po chwili nie można było to nazwać buziakiem lecz pocałunkiem. Wyszliśmy z domu i poszliśmy do mnie do domu,musiałam się ubrać w normalne ciuchy bo był ranek,chciałam iść do parku sie przejść wiec wybrałam ten zestaw:
-Niall pójdziemy się przejść do parku?-zapytałam blondyna po tym jak się ubrała.
-Chwila,Lucy ta cała sytuacja tobą nie wstrząsnęła?-przeraził się tym wszystkim.
-Trochę,to idziemy?-ubierałam buty powoli z kanapką w buzi,mówiłam nie zbyt wyraźnie.
-Co?-zaśmiał się.
Mój but jak zwykle odmówił mi posłuszeństwa,mianowicie sznurówka. Potknęłam się o nią i co? I wylądowałam prosto na Niall'a. Oboje zaczęliśmy się śmiać,aż w końcu wstaliśmy i poszliśmy na spacer.
Krążyliśmy w okół prawie całego miasta,aż w końcu usiedlismy sie na ławce.
-Po co chciałaś iść na ten spacer,Lucy?-zapytał i spojrzał mi w oczy.
-No..bo..-jąkałam sie.
-No mów,mi możesz powiedzieć wszystko-powiedział blondyn.
-No jest taka sprawa...
______________________________________________________________
PODOBA SIĘ SIOSTRY?
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
TERAZ NIE MOGŁAM PISAĆ,PRZEPRASZAM.ZA NIE DŁUGO BĘDZIE PIERWSZY 1.000 WYŚWIETLEŃ I BARDZO WAM DZIĘKUJĘ ♥ KOCHAM WAS!