CZYTASZ=KOMENTUJESZ!
Wychodziła z łazienki,kogo zobaczyłam? Harry'ego jak całował się z dziewczyną z mojej klasy. Nie mogłam uwierzyć,tak się o mnie starał a teraz co? Serce mi się rozbiło na milion kawałków. Popłakałam się i nie poszłam na lekcje. Biegłam do domu,wszyscy wokół mnie chcę dla mnie źle. Byłam już w domu,rzuciłam torbę na ziemię pobiegłam do pokoju loczka i położyłam się na łóżku. Wybuchałam płaczem. Leżałam i myślałam o tym gównie,czyli moim życiu. Najpierw Niall,potem Harry. Nagle do pokoju otworzyły się drzwi,w nich stanał Niall.
-Idź stąd,nie chcę nikogo widzieć-powiedziałam i odwróciłam się na drugi bok.
-Ja chcę tylko porozmawiać,nie złość się-powiedział cicho Niall.
-Nie mamy o czym. Idź porozmawiać ze swoją nową dziewczyną-urażona powiedziałam i zamknęłam się w łazience.
-Lucy wyjdź stamtąd!-mówił przez drzwi Niall.
-Nie wychodzę,dajcie mi spokój wszyscy-płakałam.
-No otwórz,Lucy.Wszystko ci wyjaśnię-kontynuował.
Nie otwierałam mu nadal. Gdy nagle drzwi się otwierały,zobaczyłam w nich blondyna. No tak,przecież to jego dom i ma kluczę do każdego pomieszczenia.
-Lucy,chciałem ci wszystko wyjaśnić,wiem,że nie będziesz dawała mi do słowa ale..-nie dokończył.
-Ale,ale co?Zdradziłeś mnie i nie ma co wyjaśniać-mówiłam przez płacz siadając na ziemi.
-Nie płacz,zaraz ci wszytko wyjaśnię-usiadłszy się koło mnie ocierał mi łzy.
-To tak,chłopacy mnie upili,że ledwo stałem na nogach. Podeszła do mnie ta dziewczyna i zabrała mnie do pokoju. Nie byłem niczego świadomy. Przed tym wydarzeniem podejrzewam,że ktoś mi dosypał coś do drinka,więc tym bardziej nie wiedziałem co robię.Przepraszam cię z całego serca za to i żałuje tego bardzo,bardzo! Kocham cię i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie-skończył swoją przemowę i się popłakał. Nigdy nie widziała jak płakał,jeszcze o mnie to widać było,że mu na mnie na prawdę zależało.
-Niall,ale mnie to bolało,teraz jestem z Harry'm,znaczy byłam..-opuściłam głowę.
-Co się stało? Co on ci zrobił?-przetarł oczy.
-Ja wychodziłam z łazienki a on się całował z dziunią z klasy,jeszcze zrobił to na trzeźwo! Żeby nie było,ja ci nie wybaczam ale Harry zrobił gorszą rzecz od ciebie-spojrzałam mu w oczy.
-Wiem,ale powiedz kochasz mnie jeszcze?-przytulił mnie.
-Zawsze cię będę kochać-odwzajemniłam.
-Ja ciebie też-pocałował mnie nachalnie w usta.
Otarłam łzy i przebrałam się,bo chciałam odreagować i iść na zakupy. Włosy rozpuściłam i ubrałam to:
Zeszłam na dół,Niall stał przy blacie kuchennym.
-Słuchaj Niall,ja idę na zakupy-uśmiechnęłam się.
-Mogę iść z tobą?-podszedł.
-Tak.
Wyszliśmy na zakupy,kiedy wszyscy byli w szkole. Poszliśmy do sklepu na obrzeżach miasta,do którego zazwyczaj nikt nie chodził. Jest tam dział dla kobiet jak i zarówno dla 'mężczyzn' dlatego Niall też będzie mógł sobie coś wybrać,pomogę mu w tym.
Szli na piechotę,nie było to za daleko. Przechodzili koło parku(park był monitorowany przez ochronę),pełnego kolorowych kwiatów. Podziwiali,trzymając się za rękę. Westchnął w nią pomysł,ze sobą w torebce miała swój nowy aparat.
-Niall,porobimy sobie zdjęcia?-zaśmiałam się,wyjęłam aparat i pokazałam Niall'owi.
-Oczywiście-usiadł się na ławkę,ja razem z nim.
Przez jakieś 2 godziny robiliśmy sobie zdjęcia,rozmawialiśmy i Niall gonił mnie po parku,aż w końcu ochrona nas wyrzuciła. Śmialiśmy się cały czas. Na moim aparacie było 865237892 zdjęć z Niall'em.
-Nigdy tego nie zapomnę Niall-uśmiechnęłam się.
-Ja też nie,kochanie-pocałował mnie.
Nagle przypomniało mi się,że mieliśmy iść do galerii.
-Niall,chodź do galerii-zaśmiałam sie.
-A no właśnie-na szczęście nie byliśmy daleko.
Weszliśmy do środka i ja od razu pobiegłam do sklepu "Reserved".
Kupiłam biały sweterek,czarne rurki i biżuterię. Potem poszłam z Niall'em do jego sklepu. Kupił jakieś koszulki i bluzę.
-Gdzie teraz?-zapytałam się blondyna.
-Może do KFC? Jestem strasznie głodny-wyszczerzył swoje piękne ząbki.
-Ty zawsze głodny jesteś-zaśmieliśmy się razem.
Wstaliśmy i szliśmy w stronę KFC.
Nagle ciarki przeszły mi po ciele,wszystkie narządy przestały mi działać,wszystkie wspomnienia powróciły do mojej głowy i wszystkie obrazy pojawiły mi się przed oczami. Tak,zobaczyłam mojego byłego chłopaka,Jack'a. Byłam z nim 4 lata,i przed te wszystkie dni przeżywałam piekło z nim. On...kiedyś był inny,zmienił się po 3 latach naszego związku. Zmuszał mnie do prostytucji,gwałcił mnie i nie dał mi nawet wyboru. Pewnego dnia zadzwoniłam na policję i go zabrali. Wiedział,że to przeze mnie i gdy zabierali go powiedział,że się mi 'odpłaci'. Wyjechałam z mamą i już się nie pokazałam w tym mieście. Teraz co? Znowu go widzę?
Szedł prosto na mnie i Niall'a na szczęście był daleko i nas nie widział. Szybko się odwróciłam i szłam tak szybko jak mogłam,wręcz biegłam.
-Lucy,gdzie idziesz?-zdziwiony Niall,chcą mnie dogonić pytał co chwilę.
-Chodź szybko,Niall,chodź-mówiłam przez płacz.
-Lucy,co się dzieje,mów!-wziął mnie za rękę i zatrzymał.
-Niall,chodź proszę cię!Wyjaśnię ci wszystko w domu ale chodź,blagam!-już się popłakałam,no.
-Dobra-pocałował mnie i przez całą drogę do domu biegł za mną.
Weszliśmy do domu,wszyscy siedzieli w salonie,kątem oka spojrzałam na zdezorientowanego Harry'ego i poszłam szybko na górę,zamknęłam się w pokoju. Położyłam się na łóżku i myślałam jak on mógł tutaj przyjechać?
-Lucy co się stało? Tam w galerii?-wszedł Niall do pokoju.
-Jak on to zrobił? Do Irlandii? Do Mullingar? Nie możliwe-mówiłam sobie pod nosem.
-Ale co? Lucy,mów! Martwię się-uśmiechnął się. Niestety nie odwzajemniłam.
-No bo on...On mnie gwałcił,zmuszał do prostytucji i bił mnie jeszcze-kilka łez spłynęło mi po policzku.
-Nie płacz kochanie,teraz jesteś ze mną i nic ci się nie stanie,obronie cię przed nim-przytulił mnie.
-Dziękuje Niall,co ja bym bez ciebie zrobiła-otarłam szybko łzy.
Nagle przypomniało mi się,ze wszyscy są na dole.
-Niall mam do ciebie prośbę,zejdziesz na dół i zawołasz Harry'ego? Muszę mu coś powiedzieć-spuściłam głowę na dół.
Niall zszedł na dół a ja schowałam nowe rzeczy do szafy. Nagle wszedł Harry.
-Hej,kochanie-chciał mnie pocałować lecz ja się odsunęłam.
-Cześć-powiedziałam oschle.
-Co się dzieje?-powiedział zdziwiony Hazz.
-Dzisiaj!Szkoła!Dziewczyna!Nie pamietasz?Powinieneś-powiedziałam cała się trzęsąc ze złości.
-Ale..jak?...-Harry nie wiedział co powiedzieć.
Dla mnie było już jasne,że to definitywny koniec z nim.
____________________________________________________________
Przepraszam siostry,że tak długo czekałyście,podoba wam się?
Ostatnio aktywność spadła:( Staram się jak mogę ale czuje,że nikt tego bloga nie czyta. Komentujcie,głosujcie i zaznaczajcie co sądzicie o poście. Dziękuję za tyle wyświetleń.Kocham was♥
-Nie mamy o czym. Idź porozmawiać ze swoją nową dziewczyną-urażona powiedziałam i zamknęłam się w łazience.
-Lucy wyjdź stamtąd!-mówił przez drzwi Niall.
-Nie wychodzę,dajcie mi spokój wszyscy-płakałam.
-No otwórz,Lucy.Wszystko ci wyjaśnię-kontynuował.
Nie otwierałam mu nadal. Gdy nagle drzwi się otwierały,zobaczyłam w nich blondyna. No tak,przecież to jego dom i ma kluczę do każdego pomieszczenia.
-Lucy,chciałem ci wszystko wyjaśnić,wiem,że nie będziesz dawała mi do słowa ale..-nie dokończył.
-Ale,ale co?Zdradziłeś mnie i nie ma co wyjaśniać-mówiłam przez płacz siadając na ziemi.
-Nie płacz,zaraz ci wszytko wyjaśnię-usiadłszy się koło mnie ocierał mi łzy.
-To tak,chłopacy mnie upili,że ledwo stałem na nogach. Podeszła do mnie ta dziewczyna i zabrała mnie do pokoju. Nie byłem niczego świadomy. Przed tym wydarzeniem podejrzewam,że ktoś mi dosypał coś do drinka,więc tym bardziej nie wiedziałem co robię.Przepraszam cię z całego serca za to i żałuje tego bardzo,bardzo! Kocham cię i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie-skończył swoją przemowę i się popłakał. Nigdy nie widziała jak płakał,jeszcze o mnie to widać było,że mu na mnie na prawdę zależało.
-Niall,ale mnie to bolało,teraz jestem z Harry'm,znaczy byłam..-opuściłam głowę.
-Co się stało? Co on ci zrobił?-przetarł oczy.
-Ja wychodziłam z łazienki a on się całował z dziunią z klasy,jeszcze zrobił to na trzeźwo! Żeby nie było,ja ci nie wybaczam ale Harry zrobił gorszą rzecz od ciebie-spojrzałam mu w oczy.
-Wiem,ale powiedz kochasz mnie jeszcze?-przytulił mnie.
-Zawsze cię będę kochać-odwzajemniłam.
-Ja ciebie też-pocałował mnie nachalnie w usta.
Otarłam łzy i przebrałam się,bo chciałam odreagować i iść na zakupy. Włosy rozpuściłam i ubrałam to:
Zeszłam na dół,Niall stał przy blacie kuchennym.
-Słuchaj Niall,ja idę na zakupy-uśmiechnęłam się.
-Mogę iść z tobą?-podszedł.
-Tak.
Wyszliśmy na zakupy,kiedy wszyscy byli w szkole. Poszliśmy do sklepu na obrzeżach miasta,do którego zazwyczaj nikt nie chodził. Jest tam dział dla kobiet jak i zarówno dla 'mężczyzn' dlatego Niall też będzie mógł sobie coś wybrać,pomogę mu w tym.
Szli na piechotę,nie było to za daleko. Przechodzili koło parku(park był monitorowany przez ochronę),pełnego kolorowych kwiatów. Podziwiali,trzymając się za rękę. Westchnął w nią pomysł,ze sobą w torebce miała swój nowy aparat.
-Niall,porobimy sobie zdjęcia?-zaśmiałam się,wyjęłam aparat i pokazałam Niall'owi.
-Oczywiście-usiadł się na ławkę,ja razem z nim.
Przez jakieś 2 godziny robiliśmy sobie zdjęcia,rozmawialiśmy i Niall gonił mnie po parku,aż w końcu ochrona nas wyrzuciła. Śmialiśmy się cały czas. Na moim aparacie było 865237892 zdjęć z Niall'em.
-Nigdy tego nie zapomnę Niall-uśmiechnęłam się.
-Ja też nie,kochanie-pocałował mnie.
Nagle przypomniało mi się,że mieliśmy iść do galerii.
-Niall,chodź do galerii-zaśmiałam sie.
-A no właśnie-na szczęście nie byliśmy daleko.
Weszliśmy do środka i ja od razu pobiegłam do sklepu "Reserved".
Kupiłam biały sweterek,czarne rurki i biżuterię. Potem poszłam z Niall'em do jego sklepu. Kupił jakieś koszulki i bluzę.
-Gdzie teraz?-zapytałam się blondyna.
-Może do KFC? Jestem strasznie głodny-wyszczerzył swoje piękne ząbki.
-Ty zawsze głodny jesteś-zaśmieliśmy się razem.
Wstaliśmy i szliśmy w stronę KFC.
Nagle ciarki przeszły mi po ciele,wszystkie narządy przestały mi działać,wszystkie wspomnienia powróciły do mojej głowy i wszystkie obrazy pojawiły mi się przed oczami. Tak,zobaczyłam mojego byłego chłopaka,Jack'a. Byłam z nim 4 lata,i przed te wszystkie dni przeżywałam piekło z nim. On...kiedyś był inny,zmienił się po 3 latach naszego związku. Zmuszał mnie do prostytucji,gwałcił mnie i nie dał mi nawet wyboru. Pewnego dnia zadzwoniłam na policję i go zabrali. Wiedział,że to przeze mnie i gdy zabierali go powiedział,że się mi 'odpłaci'. Wyjechałam z mamą i już się nie pokazałam w tym mieście. Teraz co? Znowu go widzę?
Szedł prosto na mnie i Niall'a na szczęście był daleko i nas nie widział. Szybko się odwróciłam i szłam tak szybko jak mogłam,wręcz biegłam.
-Lucy,gdzie idziesz?-zdziwiony Niall,chcą mnie dogonić pytał co chwilę.
-Chodź szybko,Niall,chodź-mówiłam przez płacz.
-Lucy,co się dzieje,mów!-wziął mnie za rękę i zatrzymał.
-Niall,chodź proszę cię!Wyjaśnię ci wszystko w domu ale chodź,blagam!-już się popłakałam,no.
-Dobra-pocałował mnie i przez całą drogę do domu biegł za mną.
Weszliśmy do domu,wszyscy siedzieli w salonie,kątem oka spojrzałam na zdezorientowanego Harry'ego i poszłam szybko na górę,zamknęłam się w pokoju. Położyłam się na łóżku i myślałam jak on mógł tutaj przyjechać?
-Lucy co się stało? Tam w galerii?-wszedł Niall do pokoju.
-Jak on to zrobił? Do Irlandii? Do Mullingar? Nie możliwe-mówiłam sobie pod nosem.
-Ale co? Lucy,mów! Martwię się-uśmiechnął się. Niestety nie odwzajemniłam.
-No bo on...On mnie gwałcił,zmuszał do prostytucji i bił mnie jeszcze-kilka łez spłynęło mi po policzku.
-Nie płacz kochanie,teraz jesteś ze mną i nic ci się nie stanie,obronie cię przed nim-przytulił mnie.
-Dziękuje Niall,co ja bym bez ciebie zrobiła-otarłam szybko łzy.
Nagle przypomniało mi się,ze wszyscy są na dole.
-Niall mam do ciebie prośbę,zejdziesz na dół i zawołasz Harry'ego? Muszę mu coś powiedzieć-spuściłam głowę na dół.
Niall zszedł na dół a ja schowałam nowe rzeczy do szafy. Nagle wszedł Harry.
-Hej,kochanie-chciał mnie pocałować lecz ja się odsunęłam.
-Cześć-powiedziałam oschle.
-Co się dzieje?-powiedział zdziwiony Hazz.
-Dzisiaj!Szkoła!Dziewczyna!Nie pamietasz?Powinieneś-powiedziałam cała się trzęsąc ze złości.
-Ale..jak?...-Harry nie wiedział co powiedzieć.
Dla mnie było już jasne,że to definitywny koniec z nim.
____________________________________________________________
Przepraszam siostry,że tak długo czekałyście,podoba wam się?
Ostatnio aktywność spadła:( Staram się jak mogę ale czuje,że nikt tego bloga nie czyta. Komentujcie,głosujcie i zaznaczajcie co sądzicie o poście. Dziękuję za tyle wyświetleń.Kocham was♥




