CZYTASZ=KOMENTUJESZ!
Weszłam z Liamem do jego domu i zobaczyłam...Niall'a.-Co ty tu robisz?-zapytałam.
-Może by tak najpierw się przywitać mała,co?-Liama nie było już,poszedł po rzeczy Loki.
-Żadna mało,ej i się pytałam co ty tu robisz?-zmarszczyłam brwi.
-Mieszkam-zaśmiał się.
-Dobra a teraz na serio,co ty tu robisz?-nie wierzyłam mu.
-On tutaj mieszka-odezwał się Liam.
-Ja już nic nie rozumiem-pokręciłam głową.
-A co to za ślicznotka?-usłyszałam jakiś głos.
-Teraz już się dowiesz o co chodzi,jestem w zespole,który się nazywa One Direction a to są chłopacy z zespołu-powiedział Niall.
-Jestem Louis-przywitał się piękny brunet.
-A ja jestem Zayn,a to jest Harry- mulat pokazał na loczka.
-Dzień dobry wszystkim ja jestem Lucy-odezwałam się z tłumu.
-No no,dobrą sobie Liam dupę wyrwałeś(XD)-powiedział Harry,wszyscy zaczęli się śmiać.
-Styles! To nie jest moja dziewczyna tylko ona przyszła pilnować Lokiego,wiesz,że jestem z Sophią- krzyknął Liam.
-No dobra dobra,Liam nie bulwersuj się od razu-Harry odszedł do pokoju.
-My jedziemy załatwić ważną sprawę,a ty pilnuj psa,zostaję z tobą tylko Niall- powiedział Liam wychodząc.
-No tylko jego tu brakowało-pomyślałam.
-To zostajemy tylko my-blondyn się zaśmiał.
Niall był bardzo chamski dla mnie i jakiś dziwny. Trochę mi się podobał z tym swoim wizerunkiem "niegrzecznego chłopca". Nie chciałam żeby po mnie tego poznał.
Chłopacy wyszli z domu pół godziny temu,była 19 i Liam wysłał mi esemesa,że nie będzie ich na noc. Z jednej strony się cieszyłam a z drugiej nie chciałam tego.
-Ubieraj się mała-powiedział podając mi buty.
-Ale gdzie my jedziemy,ja tu jestem żeby pilnować Lokiego a nie na twoje zawołanie-usiadłam się na kanapie.
-Nie pyskuj i się ubieraj,pojedziemy najpierw do ciebie po jakieś rzeczy na imprezę- Niall wziął mnie za rękę i mocno szarpnął.
Bałam się trochę dlatego byłam posłuszna. Wsiadłam z nim do samochody oczywiście dałam pieskowi pić i jeść.
-Na jaką my imprezę niby jedziemy?-zapytałam,Niall prowadziłsamochód.
-Zobaczysz-pogłaskał mnie po głowię,automatycznie się odsunęłam.
Weszliśmy do domu,od razu poszłam do pokoju.
-Ale fajnie tu masz-blondyn rozglądał się po pokoju.
-Dobra cicho,siedź i nic nie ruszaj-wchodziłam na górę powoli.
Na imprezę wybrałam to:
-HAHAHAHAH- było słychać śmiechy z dołu. Zeszłam na dół i zobaczyłam,że Niall dobrał się do moich zdjęć jak byłam mała.
-Zostaw to! Nie dotykaj!-szarpnęłam album i akurat podarło się moje zdjęcie z tatą,jedyne,które miałam.
-Co ty zrobiłeś?-wydarłam się,wzięłam skrawki zdjęcia i pobiegłam na górę. Ubrałam się w domowe ciuchy i położyłam na łóżku zdążyłam zanim Niall skończył się śmiać i poszedł do mnie na górę.-Puk,puk-blondyn zapukał do pokoju.
-Idź stąd!-powiedziałam przez płacz.
-Ej mała nie płacz-powiedział wchodząc do pokoju.
-Idź stąd!-powtórzyłam.
-Ale co się stało?-usiadł koło mnie na łóżku.
-Patrz co zrobiłeś ze zdjęciem mojego taty,podarłeś je!-wykrzyczałam mu to.
-Przepraszam,nie chciałem tego zrobić,przecież wiesz,że nie zrobiłbym tego specjalnie-przytulił mnie.
-Odejdź,mój tata jest bardzo ważny-powiedziałam przez płacz.
-Nie poddam się księżniczko,nawet nie wiesz jak ja cię lubię-wyszeptał mi w ucho i zaczął namiętnie całować. Odsunęłam się i dałam mu odruchowo w twarz.
-Ej,co to było?-mówił i trzymał się za policzek.
-Sorki,odruchowo-wkurzyłam się.
-Dobra,nie powinienem tego robić-schylił głowę.
-Nic się nie stało ale to co powiedziałeś to prawda?-czułam jak moje policzki wypełniają się różem.
-Tak to prawda. Wiem,że na początku trochę się źle zachowywałem ale ja tak zawsze mam,chciałem żebyś zwróciła na mnie uwagę-uśmiechnął się.
W końcu zauważyłam,że jest bardzo miły i kochany.
-Oj,nie musiałeś tak robić-znowu się zarumieniłam.
-Dobra,jedziemy na tą imprezę?-powiedziałam.
-Za dużo na dzisiaj lepiej nie jedźmy-powiedział blondyn.
Spodobał mi się.
Przebrałam się w pidżamę i położyłam się położyć kiedy nagle przyszedł do mnie Niall i chciał się położyć koło mnie.
-A ty co? Śpisz na kanapie!-powiedziałam do niego.
-No co ty? Lucy-zrobił udawaną smutną minę.
-Nawet nie zaczynaj, Niall znamy się od kilku dni a ty mi takie coś,na kanapę!-nie chciał zrozumieć tego co mówię.
-No dobra-poszedł zmarnowany,była już 21,ten czas tak szybko mijał.
Położyłam się spać i śnił mi się Niall,w śnie wyobrażałam go sobie jako mojego księcia. Obudziłam się....
__________________________________________________________________
I co siostry? Podoba wam się?
Proszę o komentarze i o promowanie bloga <3
DZIĘKUJE ;)
Świetne czekam na next <3
OdpowiedzUsuńSuper! :D
OdpowiedzUsuńZarąbisty rozdział. Kocham.
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta.
Chciałaś pogadać.
Może jakiś kontakt ?
Weny.
dziękuje ;)
Usuńmoże fb?
https://www.facebook.com/mowmimistrzuxd <3
super! :) zapraszam do mnie :))
OdpowiedzUsuńhttp://aloneagain-fanfiction.blogspot.com :)