CZYTASZ=KOMENTUJESZ!
-Ja dobrze,a co się tak pytasz?-powiedziałam do loczka.
-No bo ja cię bardzo polubiłem ale nie miałem odwagi ci tego powiedzieć,bo wiesz podobasz się Niall'owi a ja nie chcę żeby wyszło,że nie jestem kumplem-spuścił głowę.
-Harry,mogłeś mówić,nic by się nie stało-uśmiechnęłam się do niego.
-Lucy,Niall jest przewrażliwiony na punkcie dziewczyn i on na prawdę mógłby zrobić coś strasznego-loczek spojrzał mi w oczy.
Trochę go zrozumiałam,lubię Niall'a,lubię ich obu.Było już późno,więc poszłam się umyć i przebrać w pidżamę. Jutro miałam ciężki dzień,a szczegółowo-pierwszy dzień szkoły. Bałam się ale nie powinno być trudno. Nie najlepiej mówiłam z irlandzkim akcentem,mam nadzieje,że mnie zrozumieją.
-------------------------Jutro------------------------------------
Wstałam jak zwykle z budzikiem,no nic. Ubrałam się,umyłam i zeszłam na dół,zrobić śniadanie.Ubrana byłam w to:
Zjadłam kanapkę w biegu i poszłam do szkoły. Droga nie była długa więc się nie spieszyłam,po drodze spotkałam Niall'a,tez szedł do szkoły. Poszłam z nim. Trochę rozmawialiśmy,tak na prawdę o niczym.
- Cześć Lucy,mamy dzisiaj sprawdzian?-zapytał,mówił bez sensu.
-Tak, mamy z matematyki-tak na prawdę to nie obchodziło go to,widziałam to po nim.
-Nic nie umiem,pomożesz mi?-nie mówił poważnie.
-Może tak,może nie-powiedziałam z zażenowaniem.
-Za co się złościsz?-wszedł przede mnie i patrzał mi się głęboko w oczy,nie lubiłam tego ale jego oczy są idealne.
-Za nic-poszłam do przodu.
Szłam powoli gdy nagle podbiegł do mnie Niall i namiętnie pocałował. Nic nie robiłam tylko czułam jego piękne,miękkie usta.
Niall oderwał usta i poszliśmy do szkoły. Wszyscy się dziwili,że przyszłam z Niall'em,uważali go za babiarza i chuligana. Od poszedł do kumpli a ja do Jennifer.
-Co ty z nim robisz? Wiesz jaki on jest-spojrzała na mnie innym wzrokiem.
-Nic,po prostu spotkałam go po drodze i poszłam z nim do szkoły-nie mówiłam jej o pocałunku,żeby się nie martwiła.
-Dobra,spróbuje zaakceptować-uśmiechnęła się i mnie przytuliła.
-A ja to co?-odezwał się Niall i jego koledzy zaczęli się śmiać.
Spojrzałam na niego zmarszczonym wzrokiem. Poszedł sobie. Zadzwonił dzwonek i matematyka,sprawdzian. Na każdej lekcji siedzę z Niall'em. Nie chciałam już mu mówić na sprawdzianie. Mówił tak głośno,,że pani się patrzała cały czas na nas i czułam,że jeszcze kilka minut i by zabrała nam kartki i wstawiła jedynki. No nic,Niall jakoś dał radę bez mojej pomocy,chyba...
-Miałaś mi pomóc-wychodząc z sali przyciągnął do ściany.
-Nic nie miałam,powiedziałam,ze może tak może nie,a z resztą sam sobie poradziłeś-wyrwałam się i poszłam do następnej sali.
Lekcje upłynęły szybko. Szybko poszłam do domu ,musiałam odrobić lekcje,zjeść coś i do pracy.Ubrałam się w to:
Zeszłam na dół i zrobiłam sobie naleśniki. Szybko zjadłam i musiałam iść na autobus żeby jakoś dojechać do Liam'a i się nie spóźnić. Miał przyjechać o godzinie 16:30 a jest 16:32. Spóźniłam się,musiałam iść na pieszo,padał lekki deszcz,więc musiałam się spieszyć żeby nie zmoknąć. Było już widać do Liam'a,było to tylko 25 minut drogi więc nie zmokłam za bardzo. Idąc chodnikiem jakiś palant ochlapał mnie wodą jak jechał samochodem. Krzyknęłam na niego,on pewnie nie usłyszał,pojechał dalej. Weszłam do domu Liam'a całkowicie mokra .
-Co się stało? Widziałem,ze pada ale,że aż tak-zaśmiał się Liam i Zayn,który wchodził akurat do salonu.
-Ha ha,wcale nie pada tylko jakiś kretyn mnie oblał wodą-powiedziałam powoli ściągając buty.
-Cześć wszystkim-powiedział Niall wchodzący do salonu i dał mi buziaka.
-Co ty robisz?-spojrzałam na blondyna.
-Nic,nic-Niall się zaśmiał,a Harry poszedł oburzony na górę.
-Dobra,my jedziemy załatwić spraw,a ty jak zawsze zostajesz Niall'em-powiedział Liam i z chłopakami pojechali na miasto.
-Jedziemy do ciebie i ubieraj się na imprezę-powiedział blondyn głośniej.
-Dobra ale ty się do mnie nie odzywaj nawet-wyrwałam się i poszłam do samochodu.
Jutro oczywiście nie pójdę do szkoły bo jak?
Dojechaliśmy do domu,ubrałam się w to samo co poprzednio.
-Dobra jedziemy do moich kumpli na imprezę-mówił wchodząc do samochodu.
-Ok-powiedziałam spokojnie,bo po co się unosić,jeszcze do niego.
-Dobra jesteśmy-po chwili jazdy,Niall wysiadł z samochodu i otworzył mi drzwi.
-O,od kiedy ty jesteś taki miły-zaśmiałam się.
-Wszyscy myślą,że jesteś moją dziewczyną,więc nie narób mi wstydu-złapał mnie mocno za rękę.
Weszłam z nim do domu,chciałam się wyrwać ale tak mnie trzymał,że zaraz mi się chyba siniaki zrobią. Zatańczyłam kilka nie chcianych tańców po czym poszłam do toalety się załatwić i poprawić makijaż. Niall był już trochę pijany. Zrobiłam wszystki i wyszłam,po powrocie zobaczyłam Niall'a jak...
__________________________________________________________
Przepraszam,że tak długo musiałyście czekać siostry ale miałam karę na internet. Przepraszam za ewentualne błędy,proszę komentowanie i promowanie bloga.Kocham was ♥
Zjadłam kanapkę w biegu i poszłam do szkoły. Droga nie była długa więc się nie spieszyłam,po drodze spotkałam Niall'a,tez szedł do szkoły. Poszłam z nim. Trochę rozmawialiśmy,tak na prawdę o niczym.
- Cześć Lucy,mamy dzisiaj sprawdzian?-zapytał,mówił bez sensu.
-Tak, mamy z matematyki-tak na prawdę to nie obchodziło go to,widziałam to po nim.
-Nic nie umiem,pomożesz mi?-nie mówił poważnie.
-Może tak,może nie-powiedziałam z zażenowaniem.
-Za co się złościsz?-wszedł przede mnie i patrzał mi się głęboko w oczy,nie lubiłam tego ale jego oczy są idealne.
-Za nic-poszłam do przodu.
Szłam powoli gdy nagle podbiegł do mnie Niall i namiętnie pocałował. Nic nie robiłam tylko czułam jego piękne,miękkie usta.
Niall oderwał usta i poszliśmy do szkoły. Wszyscy się dziwili,że przyszłam z Niall'em,uważali go za babiarza i chuligana. Od poszedł do kumpli a ja do Jennifer.
-Co ty z nim robisz? Wiesz jaki on jest-spojrzała na mnie innym wzrokiem.
-Nic,po prostu spotkałam go po drodze i poszłam z nim do szkoły-nie mówiłam jej o pocałunku,żeby się nie martwiła.
-Dobra,spróbuje zaakceptować-uśmiechnęła się i mnie przytuliła.
-A ja to co?-odezwał się Niall i jego koledzy zaczęli się śmiać.
Spojrzałam na niego zmarszczonym wzrokiem. Poszedł sobie. Zadzwonił dzwonek i matematyka,sprawdzian. Na każdej lekcji siedzę z Niall'em. Nie chciałam już mu mówić na sprawdzianie. Mówił tak głośno,,że pani się patrzała cały czas na nas i czułam,że jeszcze kilka minut i by zabrała nam kartki i wstawiła jedynki. No nic,Niall jakoś dał radę bez mojej pomocy,chyba...
-Miałaś mi pomóc-wychodząc z sali przyciągnął do ściany.
-Nic nie miałam,powiedziałam,ze może tak może nie,a z resztą sam sobie poradziłeś-wyrwałam się i poszłam do następnej sali.
Lekcje upłynęły szybko. Szybko poszłam do domu ,musiałam odrobić lekcje,zjeść coś i do pracy.Ubrałam się w to:
Zeszłam na dół i zrobiłam sobie naleśniki. Szybko zjadłam i musiałam iść na autobus żeby jakoś dojechać do Liam'a i się nie spóźnić. Miał przyjechać o godzinie 16:30 a jest 16:32. Spóźniłam się,musiałam iść na pieszo,padał lekki deszcz,więc musiałam się spieszyć żeby nie zmoknąć. Było już widać do Liam'a,było to tylko 25 minut drogi więc nie zmokłam za bardzo. Idąc chodnikiem jakiś palant ochlapał mnie wodą jak jechał samochodem. Krzyknęłam na niego,on pewnie nie usłyszał,pojechał dalej. Weszłam do domu Liam'a całkowicie mokra .
-Co się stało? Widziałem,ze pada ale,że aż tak-zaśmiał się Liam i Zayn,który wchodził akurat do salonu.
-Ha ha,wcale nie pada tylko jakiś kretyn mnie oblał wodą-powiedziałam powoli ściągając buty.
-Cześć wszystkim-powiedział Niall wchodzący do salonu i dał mi buziaka.
-Co ty robisz?-spojrzałam na blondyna.
-Nic,nic-Niall się zaśmiał,a Harry poszedł oburzony na górę.
-Dobra,my jedziemy załatwić spraw,a ty jak zawsze zostajesz Niall'em-powiedział Liam i z chłopakami pojechali na miasto.
-Jedziemy do ciebie i ubieraj się na imprezę-powiedział blondyn głośniej.
-Dobra ale ty się do mnie nie odzywaj nawet-wyrwałam się i poszłam do samochodu.
Jutro oczywiście nie pójdę do szkoły bo jak?
Dojechaliśmy do domu,ubrałam się w to samo co poprzednio.
-Dobra jedziemy do moich kumpli na imprezę-mówił wchodząc do samochodu.
-Ok-powiedziałam spokojnie,bo po co się unosić,jeszcze do niego.
-Dobra jesteśmy-po chwili jazdy,Niall wysiadł z samochodu i otworzył mi drzwi.
-O,od kiedy ty jesteś taki miły-zaśmiałam się.
-Wszyscy myślą,że jesteś moją dziewczyną,więc nie narób mi wstydu-złapał mnie mocno za rękę.
Weszłam z nim do domu,chciałam się wyrwać ale tak mnie trzymał,że zaraz mi się chyba siniaki zrobią. Zatańczyłam kilka nie chcianych tańców po czym poszłam do toalety się załatwić i poprawić makijaż. Niall był już trochę pijany. Zrobiłam wszystki i wyszłam,po powrocie zobaczyłam Niall'a jak...
__________________________________________________________
Przepraszam,że tak długo musiałyście czekać siostry ale miałam karę na internet. Przepraszam za ewentualne błędy,proszę komentowanie i promowanie bloga.Kocham was ♥


świetny *-* dopiero tu wpadłam i wszystko przeczytałam :)
OdpowiedzUsuńcuuudo <3
+ zapraszam do mnie http://rebellion-one-direction.blogspot.com/
Świetny!!! Szybko next:-)
OdpowiedzUsuńaa znalazłam twojego bloga na stronce o 1D na fb jest zajebisty czekam na dalszą część ♥ ;****
OdpowiedzUsuń